„Oszałamiająco piękna”, „dziwnie uwodzicielska”, „niespodziewanie zabawna”.
Sophie Gorman "The Irish Independent"
Dzwon kościelny bije bez końca, a idealna rodzina w swoim idealnym domu doprowadza do perfekcji swoje idealne życie. Dwoje dzieci czesze piękne włosy i wygładza ubrania. Matka nanosi ostatnie poprawki w nienagannym makijażu. Przystojny ojciec pracuje przy biurku, aby utrzymywać tę idealną egzystencję. Są bogaci, szczęśliwi i beztroscy.
Ale czy naprawdę? A może tylko odgrywają to pozornie idealne życie, podczas gdy naprawdę tłumią swoje fantazje? Czy nie czują się stłamszeni przez ograniczenia, miałkość swej nieskazitelnej egzystencji?
Kiedy otrzymują telegram o prostej treści „Przyjeżdżam jutro”, nie zdają sobie sprawy, że będzie to katalizator, który zburzy ich dotychczasowe życie.
Pojawienie się podejrzanego libertyna początkowo wywołuje ich fascynację. Zostają oczarowani przez nieznajomego, którego przybycie niejako budzi ich z letargu i sprawia, że odżywają. Czy okaże się on ich zbawieniem czy też zagładą? Szybko rozpoznaje ich słabości i odsłania je bezlitośnie jedne po drugich, stopniowo niszcząc idealny wizerunek.
Niewiele zostaje powiedziane, ale niewiele trzeba tu słów, gdyż wszystko rozgrywa się w serii obrazów na ogromnych rozmiarów scenie. Zamiast słów, spektakl prowadzi muzyka, która odgrywa najważniejszą rolę w narastaniu ukrytego niebezpieczeństwa.
Znakomita sztuka, luźno oparta na filmie Piera Paolo Pasoliniego „Teoremat”, wystawiana jest przez Teatr Rozmaitości z Polski. Epicka wersja napisana i wyreżyserowana przez Grzegorza Jarzynę stanowi ostry komentarz na temat rozpadu społeczeństwa i moralności, roli religii oraz przesłaniającego wszystko pościgu za bogactwem.
Sztuka często oszałamiająco piękna, niekiedy dziwnie uwodzicielska, a kiedy indziej niespodziewanie zabawna. W nielicznych momentach nacisk na styl przytłacza koncepcję, a idea wydaje się przesadzona. Ale to tylko drobne chwile w dziele, które hipnotyzuje ambicją i dokonaniami. Gdyby nie festiwal teatralny, irlandzka publiczność nigdy miałaby okazji zobaczyć teatru na tak wysokim poziomie.
